15.09.2017

Powitajmy Louise!

Imię i nazwisko: Louise Howell
Wiek: 17 lat
Wygląd: Jest średniego wzrostu - 167 cm, jej czarne, w miarę proste włosy koloru są spięte w kitkę z tyłu głowy, zaś z przodu znajdują się dwa niebieskawe pasma włosów, które mają imitować grzywkę. Posiada jasnozielone oczy, pod którymi często znajdują się cienie, które są tam mimo snu. Jej czoło zdobi "piękny" siniak, który jest efektem spotkania się głowy dziewczyny z jakże miłym kamieniem, na którego poleciała po potknięciu się (z góry mówię - Louise nie ma fetyszu związanego z kamieniami, nie na wszystkie leci). Ma mało wyróżniającą się sylwetkę i mały biust. Jej szyję zdobi krótki wisiorek, który nosi od paru lat, zaś jej dolną część twarzy zasłania apaszka, która chociaż trochę ratuje ją przed zapachami i dodaje trochę ciepła (w bardziej gorące dni raczej jej nie nosi). Zwykle można spotkać ją w zielonkawej, luźnej kurtce, pod którą znajduje się kremowy sweter wpadający w jasny brąz, zaś pod wszystkim kryje się czarny podkoszulek. Poniżej pasa znajdują się szare, lekko brudne dresy i brązowe adidasy - nie wiadomo czy miały taki odcień wcześniej, bo brud lubi się ich czepiać. Ze względu na jej dużą niezdarność jej nogi zdobią zadrapania i siniaki, podobnie jest z rękami, głównie dłońmi - w końcu lepiej upaść na nogi, bądź ręce niż głowę. Na plecach nosi granatowy, dość duży plecak, w którym walają się różne rzeczy, między innymi jej zeszyt i krótki ołówek oraz patelnia - czyli nie bardzo dobra broń, ale zawsze jakaś. Umiejętności: Louise nie jest zbyt silna, ale za to szybko biega i ma dobry refleks. Dzięki byciu "noł lajfem" i zagłębianiu się dniami i nocami w artykuły oraz filmiki o apokalipsach (nie tylko, ale to jest obecnie istotne) jeszcze trochę pochodzi po świecie. Posiadając wiele czasu czytała o wszystkim - co przyniosło też niewielką wiedzę o roślinach. Umie utrzymać patelnię (ciężka jest, okej?).
Historia: Louise zazwyczaj wydawała się spokojna, kiedy była młodsza. Miała dobre kontakty z rodziną, dopóki jej rodzice nie zdecydowali się na rozwód. Jej matka miała dość bezczynności męża, który po powrocie z pracy nie pomagał jej w zajmowaniu się domem, przez co ona wracając z pracy musiała jeszcze zmywać, zamiatać - wszystko. Jej ojciec wybrał psa, zaś jej mama przeniosła się z nią do jej babci. Miała wówczas 10 lat, w szkole oraz w domu nikt nie zauważył zmian w jej zachowaniu, ani wielkiego smutku - bywała ponura, ale uznali, że zawsze taka była - cicha, spokojna, smętna. Zdawała sobie sprawę, że to było słuszne, ale momentami zastanawiała się, czy tylko zachowanie taty było problemem, czemu nie kłócił się o nią, czemu wybrał psa, głupiego, grubego psa, zamiast własnej córki? Przecież mieli dobre kontakty - powtarzała sobie i dalej gdybała. Bez jednego rodzica wyjścia gdziekolwiek były dla niej męczące, to on zawsze rozśmieszał ją, sprawiał, że na tej smutnej twarzy pojawiał się uśmiech. Na początku często go odwiedzała, co niedzielę z zapałem wyjeżdżała do niego, zapominając o swoich przemyśleniach i dobrze się bawiąc. Gdy pewnego dnia przyjechała do niego i zobaczyła tam młodą kobietę - nie była zła, no może nie jakoś bardzo - przecież miał prawo do szczęścia. Jednak miara się przelała, gdy razem ze swoją nową wybranką zaczął nakłaniać ją do zamieszkania z nimi, zamiast z matką. Trzynastoletnia Louise przypomniała sobie wtedy, że wcześniej jej nie chciał, wcześniej wybrał psa, tego głupiego, grubego psa, czemu teraz zmienił zdanie? Gdy namawianie pary stało się bardziej natarczywe, Louise zdecydowała się na urwanie kontaktu z ojcem. Dorastając coraz częściej zastanawiała się nad tą sprawą - może nie chciał wychowywać jej sam, albo miał problemy finansowe? W głowie dziewczyna nazywała się egoistką - nawet wcześniej o tym nie myślała, jaka była nierozsądna! Na skutek ukrywania emocji, bycie "cichą, spokojną smętną" w pewnej cząstce się skończyło. Gdy tylko coś ją irytowało - a wiele rzeczy to robiło i nadal robi - głośno wyrażała swoje niezadowolenie, rzucała niemiłe uwagi i często używała sarkazmu. Zaraz po zmianie w zrzędliwą, niemiłą dziewczynę jej oceny w szkole zniżyły się - z wręcz wzorowej uczennicy zmieniła się w "dziewuchę-z-w-miarę-dobrymi-oceniami". Z dnia na dzień coraz więcej kłóciła się z matką i rówieśnikami. Zaczęła opuszczać dni w szkole siedząc przed komputerem, odreagowując swoje nerwy opychaniem się jedzeniem i czymś, co stało jej się swego rodzaju pasją - kaligrafią, a nawet samym notowaniem informacji znalezionych w internecie. Będąc sama odrzucała swoją zgorzkniałość. Wszystko zmieniło się, gdy rodzicielka zdecydowała się na przeprowadzkę do swojego "kolegi". Ze względu na to, że dom oddalony był od jej poprzedniego miejsca zamieszkania o wiele kilometrów, musiała zmienić szkołę. Jej nowym miejscem zamieszkania okazał się domek w niewielkim miasteczku. Postanowiła razem ze zmianą otoczenia zmienić i siebie, chociaż trochę - było jej przykro, gdy widziała smutek na twarzy swojej matki, gdy tylko po zakończeniu kłótni wchodziła do swojego pokoju i zatrzaskiwała drzwi. A więc tak jak chciała - z niemałym trudem - ograniczyła trochę swoją chęć do kłótni i poprawiła się w nauce. Mimo wszystko i tak przez większość przesiadywała przed komputerem czytając artykuły o polityce, płacząc nad smutnymi fan-fiction, oglądając na Youtubie wszystko, co jej się napatoczy, zdobywając różną wiedzę, i podziwiając roznegliżowane arbuzy oraz ucząc się. Może musiała spać krócej, aby mieć na wszystko czas, ale opłacało się, lubiła to. Podczas weekendów często wybierała się na biegi razem z nowym ojcem, który starał się wyciągać ją z pokoju na świeże powietrze. Wszystko było dobrze, dopóki ta jedna bomba, która sprawiła, że jej starania w nauce, we wszystkim - były bezsensowne.
Charakter: Zwykle rzuca docinkami, ale jest to jej pewien sposób na komunikację z innymi, lubi się kłócić - często notuje różne riposty w zeszycie, a przecież trzeba je wykorzystać, nie? Podczas wycisku fizycznego (długie biegi, podnoszenie ciężkich rzeczy) zamyka się, chociaż czasem wymsknie jej się, jak to jest zmęczona, jak to ją wszystko boli. Louise to taka kłótliwa, niezdarna maruda, która zrobi wszystko za marchewki.
Ciekawostki/Inne
-Nie lubi się bić, woli wymianę słowną.
-Gdy jest zmęczona i nie ma jak odpocząć jest cicho, ale gdy już odpoczywa to często zrzędzi oraz rzuca uwagami.
-Po wszystkim co się stało, zdecydowała się na bycie bardziej swobodną i kłótliwą (czemu nie - skoro przeżyła, to korzysta).
-W swoim zeszycie notuje większość rzeczy, które zauważy, głównie coś o cieniach, bo jest to najbardziej tajemniczy - jej zdaniem - temat. Gdy nie ma czasu na pełne zdania zapisuje słowa klucze.
Właściciel: Yorese @YeemoNoodle (messenger)
 

17.05.2017

Powitajmy Novę!

Imię i nazwisko: Nawoja "Nova" Arcenau
Wiek: 19 lat
Wygląd: Osóbka ta mierzy niecałe 1,6 metra. Jest szczupła. Niebieskie, falowane włosy nosi zazwyczaj upięte w luźny kok. Charakterystyczne dla niej są ciemne, praktycznie czarne oczy i kolczyk w wardze. Z lekka badassowy wizerunek uzupełniają tunele i dwa tatuaże niewidoczne pod bluzką z długim rękawem.Na lewym ramieniu, powyżej ciernistej róży wijącej się wokół bicepsa można dostrzec czarno-białą lilię. Zazwyczaj ma z sobą wypłowiałą, zieloną chustę oraz plecak moro, na prawym nadgarstku zawiązuje czarną wstążkę.
Umiejętności: Potrafi jeździć konno. Gdy ma czas oraz chęci - posiadanie materiału również jest znaczące- może wypleść Ci wyrypany w kosmos koszyk ze snopowiązałki lub bransoletkę pszyjaśni (tak, błąd specjalnie). Jest szybka, musi skoro nie nadrabia wzrostem i siłą.
Historia: Jest córką dwojga imigrantów. Kobieta nie raz wspominała ich pierwsze spotkanie.
"- To było jak w jednej z tych telenoweli, które nałogowo oglądała wasza babcia. Bohaterowie wymieniają ze sobą tylko kilka słów, a ty już wiesz, że będą razem. Podeszłam do niego i praktycznie mechanicznie spytałam o zamówienie. Przez dłuższą chwilę nic nie powiedział, więc podniosłam na niego zirytowana wzrok. Nasze spojrzenia się skrzyżowały. Wpatrywał się we mnie.
- Maja ma cudowne oczy - stwierdził unosząc sugestywnie brwi.
- Przestań - rzuciła go poduszką, choć w jej oczach można było dostrzec ogniki szczęścia. - To moja historia, więc milcz. Na czym skończyłam? A, tak. Zirytowana wymruczałam parę przekleństw po francusku.
- Dzieci, cieszcie się, że tego nie słyszałyście uszy by wam zwiędły. W każdym razie mama nie wiedziała, że jestem Francuzem zaintrygowany spytałem ją, również w moim języku, o pochodzenie a ona obdarzyła mnie tym swoim wyjątkowym uśmiechem po którym wiesz, iż chce zapaść się pod zapaść się pod ziemię. Odpowiedziała, że jest Polką A potem stukając długopisem o podkładkę...
- Powiedzmy, że nie potraktowałam go za miło - przerwała mu nagle.
-Tak, ale od tego momentu jesteśmy razem. Na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie - wyrecytował obejmując ją ramieniem - zawsze - podkreślił ostatni wyraz i pocałował żonę."
W krótkim czasie od poznania wzięli ślub, rok później urodziła się ich pierwsza córka - Nawoja, w następnym Appoline i na końcu, po kolejnych dwóch latach, Chaise i Séverin. Ich szczęście nie trwało jednak tyle ile się spodziewali. Gdy najmłodsze maluchy miały dziesięć lat Maja zmarła. Zrozpaczony mężczyzna przeżył depresję, odesłał nawet dziewczynki do elitarnej szkoły z internatem...
   Tam Nova nauczyła się jeździć konno, co pozwoliło również na wyćwiczenie refleksu. W domu wraz z siostrami była jedynie w święta, jej stosunki z ojcem uległy znacznemu ochłodzeniu. 
Charakter: lojalna, nadopiekuńcza, odkłada wszystko na ostatnią chwilę, pyskata, wulgarna, optymistka - gdy jest w dobrym humorze, wierzy aż nadto w dobre scenariusze przez co bywa naiwna, wkurza się szybko, łatwo wybacza, ale rzadko zapomina.
Inne/Ciekawostki: 
- Nie potrafi pływać.
- Ma trójkę rodzeństwa: Appoline (Pola :>) i Chaise będące z nią w grupie oraz brata, Séverina. Wciąż ma nadzieję, że chłopak żyje.
- Da się pokroić za owce z puszki.
Właściciel: Nova/Gabi, możesz wybrać^^ (Howrse - tam jestem najczęściej lub Doggi)

15.05.2017

Powitajmy Yoru!

Imię i nazwisko: Yoru Addams
Wiek: 18 lat
Wygląd: Ma niebieskofiołkowe włosy i miodowe oczy. Jej skóra jest blada i podchodząca pod biały.
Umiejętności: Potrafi walczyć siekierą.
Historia: Yoru pomimo młodego wieku musiała przejąć obowiązki Jacka. Chłopak skończył już 18 lat i rozpoczął samodzielne życie. Dziewczyna była najstarsza i jej nowym obowiązkiem było rąbanie drewna na opał. Czasem, gdy nikt nie podglądał, ćwiczyła rzucanie siekierą. Na kłodzie, która stała się jej ofiarą, przysiadywała od czasu do czasu mała wilga. Yoru spoglądała wtedy na ptaka i myślała jak to jest być równie wolnym i niezależnym.
Charakter: Wybuchowa, złośliwa, perfekcjonistka, nieśmiała.
Właściciel: Yoru - @patrycja.fajbus.90 (messenger)

Powitajmy Akami!

Imię i nazwisko: Akami Williams 
Wiek: 19 lat 
Wygląd: Akami to wysoka dziewczyna z długimi brązowymi włosami najczęściej związanymi w warkocza. Ma ciemne, prawie czarne oczy, twarz zasłania maska gazowa. Na nogach, rękach i szyi znajdują się bandaże. Dziewczyna jest ubrana w czarne, męskie spodenki sięgające jej do kolan, biały bezrękawnik, szarą bluzę bez kaptura zakładaną przez głowę, na którą zakłada zgniło-zieloną cienką kurtkę z kapturem, który zazwyczaj znajduję się na głowie dziewczyny. Na stopy założone ma czarne trampki za kostkę. Ze sobą nosi plecak w którym ma zapas bandaży i taką jakby małą apteczkę. W ręce nosi kij do baseballa'a, który służy jej do walki z cieniami.  
Umiejętności: Dziewczyna potrafi się bić wręcz i bronią białą. Robi profesjonalne opatrunki.
Historia: Jej ojciec był wdowcem z córką, Akami. Po jakimś czasie mężczyzna poznał kobietę, przyszłą macochę dziewczyny. Kobieta miała syna Braiana. Rodzice dzieci pobrali się, zaś oni sami niezbyt się polubili. Dzieciństwo minęło im w miarę spokojnie, gdy dziewczynka miała 5 lat narodził się jej brat przyrodni, Franek. Gdy dzieci podrosły Braian zaczął się nad nimi znęcać. Po osiągnięciu pełnoletności przez Akami, uciekła wraz z wówczas czternastoletnim Frankiem do innego miasta. Tam wynajmowali niewielkie mieszkanie. Dziewczyna pracowała, a chłopak uczył się w pobliskim gimnazjum. Takie życie prowadzili aż do wybuchu bomby.
Charakter: Bywa wredna dla obcych ludzi, jest oddaną przyjaciółką, łamagą i zawsze dąży do celu Inne/Ciekawostki: 
- Franek jest jej bratem przyrodnim
- Po skażeniu woli nie odsłaniać skóry, dlatego większość jej ciała jest pokryta bandażami.
 Właściciel: Akami - kontakt przez Novę

Powitajmy Occhi'ego!

Imię i nazwisko:  Occhi Matsuoka
Wiek: 17 lat
Wygląd: Czarne włosy na grzybka. Kolczyk w wardze przy kącikach ust i nad ustami tunele i 3 kolczyki w lewym uchu. 147 cm wzrostu. Nosi okulary. Jest chudy (lekkie niedożywienie). Jasno miętowe oczy (oczywiście jak u Koreańczyka po cytrynie).
Umiejętności: Ogrodnictwo (w sensie potrafi podlać kwiatki żeby sobie nie uschły:>), gra na ukulele, zna się na zielarstwie,
Historia: Wychował się w tutejszych slumsach ze swoją siostrą Seiji.Gdy Occhi chodził do szkoły i zdobywał wykształcenie, ona sprzedawała swoje ciało za pieniądze choć była niewiele starsza od niego. "To dla naszego dobra" powtarzała, "kiedyś to się skończy" mówiła, "wkrótce będzie inaczej" obiecywała. Trzymał się kurczowo tej myśli, nie dopuszczając do siebie tego, że nigdy tak naprawdę nie będzie lepiej. Jako, że pieniądze były ledwie wystarczające, Occhi w wolnym czasie zajmował się ogrodem i zielarstwem by mieć co jeść. Jednego dnia pozorny porządek i "dobrobyt" życiowy minął, jakiś ćpun podczas korzystania z usług Seiji ją zabił, tak po prostu, bo to w końcu "nic nie warta dziwka i kurwa". Nie miał już teraz zupełnie nic, wiedział że nie ma zbyt dostatecznej edukacji by zarobić na życie, nie chciał żyć jak pasożyt społeczny, a plan jego siostry raczej nie miał prawa bytu. Postanowił po prostu się zabić i nie ciążyć na społeczeństwie. cdn. :>
Charakter: Spokojny, prawdomówny, bardzo emocjonalny, kocha wszystko i wszystkich, uwielbia roślinki i słodkie rzeczy, kochliwy, roztargniony, czuły, wścibski, zbyt bezpośredni.
Inne/Ciekawostki: 
-Pochodzi z Mongolii
Właściciel: Occhi (DA)

 

Obserwatorzy